Piquito to zdrobniała forma słowa pico, które dosłownie oznacza „dzióbek”. W wyrażeniu de piquito oznacza krótki, delikatny pocałunek, czyli „buziaka”, co nadaje temu fragmentowi lekki i czuły charakter.
„WELTiTA” to słoneczna, flirtująca piosenka o randce na plaży. Podmiot liryczny zaprasza dziewczynę na spacer nad morzem, obiecuje obsypać ją pocałunkami i mówi, że uśmiech dodaje jej uroku: „Sonriendo tú te ves más bonita” [Kiedy się uśmiechasz, wyglądasz piękniej]. „Playita” to zdrobnienie od playa, czyli „plaża”, więc brzmi jak „plażyczka” albo „mała plaża”. Jest tu dużo lekkiego humoru i śmiałego flirtu: kostium kąpielowy, kąpiel, słońce suszące mokrą skórę oraz pocałunki „debajo del agua” [pod wodą], gdzie „nikt się nie dowie”. Porównanie ukochanej do ulubionej piosenki puszczanej w kółko jest słodkie, choć późniejsza aluzja robi się wyraźnie bardziej zadziorna.
Najciekawszy jest obraz wspólnego świata, który para buduje z piasku. Kiedy życie nie układa się dobrze, dziewczyna zabiera go do robienia zamków z piasku, a te zamieniają się w całe wioski, „un pueblito donde no existen problemas” [miasteczko, w którym nie ma problemów]. Na chwilę są tylko we dwoje, marzą o przyszłości i całują się przy falach, nawet „de piquito” [krótko, delikatnie, tylko cmoknięcie]. Żart z komarami na wybrzeżu i kremem przeciwsłonecznym (screen, czyli skrótowo krem z filtrem) sprowadza tę romantyczną scenę na ziemię. Finał łączy plażową prostotę z fantazją o podróży: zostają w okolicy Maya, a potem jadą do Paryża. To piosenka o tym, że jeden wspólny dzień, trochę słońca, piasku i uśmiechu potrafi odsunąć wszystkie problemy.