Jangueo to portorykański slang oznaczający imprezowanie, spędzanie czasu ze znajomymi lub spotkanie towarzyskie. Słowo pochodzi od angielskiego hangout i świetnie pokazuje, jak język hiszpański w Puerto Rico łączy się z angielskim.
W piosence pojawia się w wyrażeniu “No la llames en el jangueo”, czyli „nie dzwoń do niej podczas imprezy”. To charakterystyczne, lokalne słowo, którego nie usłyszysz w każdej hiszpańskojęzycznej piosence.
„EoO” to bezpośredni, klubowy numer o nocy pełnej perreo, czyli zmysłowego tańca blisko siebie, oraz bellaqueo, portorykańskiego slangu na flirt i seksualne napięcie. Narrator opisuje kobietę, która wchodzi do klubu z całą ekipą, a atmosfera od razu robi się głośna i bezczelna: „Perreo, baby, sobeteo, baby” [„Taniec, kochanie, ocieranie się, kochanie”]. Powtarzające się „hasta abajo” [„aż do dołu”] odnosi się do tańczenia nisko, z mocnym ruchem bioder. To nie jest subtelny flirt: narrator proponuje pocałunki, dotyk i seks, przechwala się pieniędzmi, BMW oraz zegarkiem AP, a nawet zaprasza dziewczynę, by przyprowadziła najlepszą przyjaciółkę. Tekst bywa celowo przesadzony i wulgarny, jak klubowa prowokacja, w której liczą się rytm, pewność siebie i natychmiastowa chemia.
W drugiej części narrator mówi, że oboje „Siempre queremos perreo” [„Zawsze chcemy perreo”], więc ich relacja opiera się przede wszystkim na tańcu i pożądaniu. Twierdzi też, że kobieta przypomina sobie o nim, gdy muzyka ją „azota” [dosłownie „uderza”, tutaj: mocno porywa ją rytm]. Końcówka przenosi uwagę z samej imprezy na portorykańską kulturę muzyczną: Bad Bunny wspomina caseríos i barrios, czyli osiedla i dzielnice, oraz słuchanie takiej muzyki „desde los noventa” [„od lat dziewięćdziesiątych”]. Wymienia Tainy’ego jako „el mejor de to' los tiempos” [„najlepszego wszech czasów”]. Dzięki temu piosenka brzmi jak hołd dla perreo znanego z portorykańskich klubów i ulic, podany w bardzo dosadnym, imprezowym stylu.