Richissime to wzmocniona forma słowa riche, czyli „bardzo bogaty”, „niewyobrażalnie zamożny”. W piosence narrator mówi, że jego celem nie jest zostać richissime, lecz zarabiać po prostu tyle, ile przedstawiciel kadry, co tworzy zabawny kontrast między wielkimi marzeniami a skromniejszymi pragnieniami.
Belgijski mistrz muzyki tanecznej, Stromae, w kawałku „Riez” bawi się czymś, co wszyscy dobrze znamy: ludzkimi ambicjami. Utwór zaczyna się od wielkich, wręcz komicznych fantazji o sławie. Narrator marzy bez żadnych zahamowań: „Moi, un jour, je s'rai un grand artiste / J'gagnerai même un Grammy” (Pewnego dnia będę wielkim artystą, zdobędę nawet Grammy). Chce mieć policyjną eskortę, żonę aktorkę i górę pieniędzy, bo pyta bezczelnie: „Pourquoi rêver petit?” (Po co marzyć na małą skalę?). Kiedy świat z niego drwi, on tylko wzrusza ramionami i rzuca w refrenie: „Riez, ouais, ouais, riez seulement” (Śmiejcie się, tak, tak, śmiejcie się tylko).
Z każdą kolejną zwrotką te marzenia drastycznie topnieją. Najpierw wielka sława zamienia się w marzenie klasy średniej: basen, „la villa quatre façades” (wolnostojący dom z czterema elewacjami), garderobę i ucieczkę z „cet appart' minable” (tego nędznego mieszkania). Chwilę później wystarczy już tylko skromny ogródek warzywny, rower i gromadka dzieci. Na samym końcu schodzimy na samo dno rzeczywistości: bohater nie wie, gdzie spędzi noc, zadowala się byle czym i marzy wyłącznie o tym, by mieć dokumenty tożsamości („tant qu'j'ai les papiers”) oraz najeść się do syta każdego dnia roku. Zamiast wielkich gwiazd dostajemy człowieka walczącego o przetrwanie, który na koniec pyta z cichą nadzieją, czy jemu też wolno będzie kiedyś pomarzyć z rozmachem.