Dodo to zdrobniałe, dziecięce określenie na sen lub piosenkę na dobranoc, podobne do polskiego "lulu" lub "spij kochanie".
W kontekście piosenki Stromae'a, "Dodo" jest używane w kołysance, która ma uśpić dziecko, ale jednocześnie przekazuje mu trudne i bolesne prawdy o przemocy domowej i dysfunkcyjnej rodzinie. To słowo tworzy poruszający kontrast między niewinnością dziecięcej piosenki a ciężarem poruszanych tematów, co czyni je niezwykle zapadającym w pamięć.
„Dodo” brzmi jak kołysanka, ale jej słowa są bardzo dalekie od spokojnego usypiania. Powtarzane „Dodo, l'enfant do” [Śpij, dziecko, śpij] tworzy kontrast z obrazem domu, w którym ojciec bije matkę, a dziecko ma milczeć: „Petit bébé, il faudra se taire” [Małe dziecko, trzeba będzie milczeć]. „Dodo” to skrót od „dormir”, czyli „spać”, znany z francuskiej dziecięcej piosenki. Tutaj kołysankowy refren brzmi jak polecenie, żeby zasnąć i nie widzieć ani nie słyszeć przemocy. Szczególnie mocna jest scena, w której ktoś krzywdzi dziecko, a ono znów słyszy, że ma zachować ciszę. Proste słowo „Chut” [Cicho] nagle robi się bardzo niepokojące.
W drugiej części dziecko obserwuje także zdradę matki, gniew ojca i przekazywanie przemocy z pokolenia na pokolenie. Ojciec mówi mu, że „les grands hommes mâles ne pleurent pas” [dorośli mężczyźni nie płaczą], tylko walczą, a potem przenosi na nie to, czego sam doświadczył. Finał wraca do snu, lecz nie oznacza już zwykłej drzemki: „Plus que quelques fois dormir” [Jeszcze tylko kilka razy zasnąć] prowadzi do zniknięcia ojca, a później do bardzo odległego „wreszcie zaśniesz”. Stromae używa formy kołysanki, by pokazać, jak dziecko próbuje zasnąć w świecie, w którym dorośli nazywają przemoc czymś normalnym.