Fêlé dosłownie oznacza „pęknięty” lub „nadkruszony”, ale w języku potocznym może również oznaczać „szalony” lub „stuknięty”. To słowo jest intrygujące, ponieważ ma podwójne znaczenie, które idealnie pasuje do tematu piosenki.
W kontekście utworu Stromae używa go, aby opisać, jak ludzie stają się „szaleni” lub „obłąkani” z powodu mediów społecznościowych i pogoni za lajkami, co ostatecznie prowadzi do samotności. To słowo doskonale oddaje krytykę współczesnych relacji w erze cyfrowej.
W „Carmen” Stromae porównuje miłość do ptaka z Twittera: „L'amour est comme l'oiseau de twitter” [Miłość jest jak ptak z Twittera]. Uczucie dostaje tu zaledwie „48 godzin” popularności, a relacja zaczyna się od dodania do znajomych i obserwowania: „D'abord on s'affilie, ensuite on se follow” [Najpierw się dodajemy, potem obserwujemy]. To zabawne, ale też dość kąśliwe: polubienia, sztuczne uśmiechy i hashtagi zastępują prawdziwą bliskość. Pytanie „les amis, les potes ou les followers?” [przyjaciele, kumple czy obserwujący?] pokazuje, że duża liczba osób wokół ciebie nie musi oznaczać przyjaźni.
Refren robi z miłości grę słów: „Et c'est comme ça qu'on s'aime” [I tak właśnie się kochamy] natychmiast przechodzi w „Comme ça consomme” [Tak właśnie konsumujemy]. W drugiej części uczucie staje się produktem rządzonym przez „l'offre et la demande” [podaż i popyt], z coraz większym wyborem i ciągłym apetytem na więcej. Najostrzejszy obraz pojawia się na końcu: „Un jour t'achètes, un jour tu aimes / Un jour tu jettes, mais un jour tu payes” [Pewnego dnia kupujesz, pewnego dnia kochasz / Pewnego dnia wyrzucasz, ale pewnego dnia płacisz]. Stromae nie opisuje tu romantycznej historii, tylko pokazuje miłość przefiltrowaną przez media społecznościowe i logikę zakupów, aż nawet ukochany „ptak nieszczęścia” ma zostać zamknięty w klatce.