Crasses to potoczne określenie brudów, bałaganu albo różnych paskudztw, które ktoś po sobie zostawia. W piosence pojawia się w żartobliwym kontekście rodzicielstwa: dziecko „zabiera wszystkie swoje crasses”, czyli swoje brudy i nieporządki.
„C’est que du bonheur” można przełożyć jako „to sama radość”, ale Stromae od razu pokazuje, że rodzicielstwo ma też bardzo przyziemną stronę. Mówi do dziecka: „J’t’ai donné la vie, toi t’as sauvé la mienne” [Dałem ci życie, a ty ocaliłeś moje], po czym bez cenzury wspomina pieluchy, zapachy, wymioty, siusianie i kupy. Powtarzane „Tu verras, c’est qu’du bonheur” [Zobaczysz, to sama radość] brzmi przez to jak żartobliwy refren, bo za słowem bonheur kryje się nie tylko szczęście, lecz także zmęczenie, bałagan i zupełnie nowa rola rodzica. Warto zauważyć skróty w języku potocznym: j’t’ai to skrócone je t’ai, a c’est qu’du to c’est que du.
Piosenka patrzy też daleko w przyszłość. Dziecko najpierw idealizuje rodzica, potem się z nim kłóci, pakuje walizki i odchodzi: „Tu piqueras des crises, ensuite, bah, tu f’ras tes valises” [Będziesz urządzać awantury, a potem spakujesz walizki]. Rodzic udaje, że mówi „bon débarras” [szerokiej drogi, dobrze, że idziesz], ale chwilę później prosi: „S’il te plaît, nous abandonne pas” [Proszę, nie opuszczaj nas]. Na końcu pojawiają się dziadkowie, którzy być może zaopiekują się maluchem, a narrator przypomina dziecku, że kiedyś samo będzie zmieniać pieluchy. To zabawnie bezpośrednia, trochę bezczelna rozmowa o miłości, która obejmuje zarówno „uratowałeś moje życie”, jak i „zostawiłeś po sobie wszystkie brudy”.