Huissier to francuskie słowo oznaczające 'komornika' lub 'urzędnika sądowego'. To dość nietypowe słowo w tekstach piosenek, co czyni je intrygującym.
W piosence Stromae używa go w kontekście spirali problemów finansowych: "Qui dit crédit dit créance, Qui dit dette te dit huissier" (Kto mówi kredyt, mówi dług, Kto mówi dług, mówi komornik). Słowo to doskonale oddaje poczucie beznadziei i presji, które prowadzą do tańca jako ucieczki od rzeczywistości.
Belgijski artysta Stromae stworzył w tym tanecznym kawałku coś przewrotnego: klubowy bit połączony z czystą życiową rezygnacją. Zamiast śpiewać o drinkach i beztrosce, rzuca nam w twarz ponurą reakcją łańcuchową dorosłości. Zaczyna od szkoły: „Qui dit étude dit travail” (Kto mówi studia, mówi praca), a zaraz potem wjeżdża potoczny język ulicy: „taf” (robota) i „thunes” (hajs). Chwilę później jest już tylko gorzej. Pieniądze oznaczają długi, a długi sprowadzają komornika: „Qui dit dette te dit huissier” (Kto mówi dług, mówi komornik). Stromae bez litości punktuje kolejne etapy – miłość prowadzi do dzieci, a te do rozwodu („Dit toujours et dit divorce”). Dorzuca do tego żałobę, głód na świecie i kaca o poranku. Recepta na ten cały chaos jest tylko jedna, trochę desperacka: „Alors on sort pour oublier tous les problèmes” (Więc wychodzimy, żeby zapomnieć o wszystkich problemach) i parkiet.
Kiedy myślisz, że gorzej być nie może, tekst uderza znowu: „Quand y en a plus / Et ben y en a encore” (Kiedy wydaje się, że to koniec, pojawia się jeszcze więcej). Stromae pyta wprost, czy to muzyka rozsadza głowę, czy codzienne kłopoty: „Est-ce la zik ou les problèmes?” (gdzie „la zik” to francuski skrót od muzyki). Ciało przejmuje kontrolę, modlitwy o spokój nic nie dają, więc człowiek po prostu wrzeszczy głośniej i tańczy dalej. Ta piosenka nie udaje, że wszystko będzie dobrze. Daje ci jednak świetny pretekst, żeby wykrzyczeć swoje frustracje w rytm tanecznego basu.