Barauder to potoczne francuskie słowo oznaczające włóczenie się, wałęsanie lub krążenie bez konkretnego celu. W piosence „Je baraude dans la ville” GIMS opisuje swobodne przemieszczanie się po mieście, co nadaje wersowi miejski, nonszalancki charakter.
„APPELLE TA COPINE” GIMS-a, artysty z Francji i Demokratycznej Republiki Konga, to przede wszystkim pewny siebie, imprezowy flirt z mocnym rytmem „poum, tcha, tcha”. Refren brzmi jak zaproszenie na luźne spotkanie: „Appelle ta copine” [Zadzwoń do swojej koleżanki albo dziewczyny] i „Dis-lui qu’c’est pour chill” [Powiedz jej, że chodzi o relaks]. „Beauté assassine” [Zabójcza piękność] jest efektownym, trochę przesadzonym komplementem, a „J’vais gratter la bise” [Spróbuję dostać buziaka na powitanie] pokazuje, że narrator bez skrępowania próbuje zbliżyć się do adresatki. Francuskie „chill” oznacza odpoczynek, a „gratter” w tym kontekście sugeruje sprytne albo bezczelne „załatwienie sobie” pocałunku.
Pod tą zabawową warstwą kryje się też język ambicji i interesów. „J’ai mis ton dossier tout en haut de la pile” [Położyłem twoją sprawę na samym szczycie stosu] brzmi tak, jakby narrator mógł przyspieszyć czyjąś karierę, a „On va faire un deal” [Zrobimy układ] i „Montre-moi c’que t’es prête à faire pour la team” [Pokaż mi, co jesteś gotowa zrobić dla ekipy] przenoszą flirt w stronę negocjacji. „Je verrouille la cible” [Blokuję cel] oraz „En plein dans le mille” [Prosto w dziesiątkę] podkreślają jego przekonanie, że plan się udał. Są też przechwałki: „Y en a sous l’capot” [Jest moc pod maską], „Dans l’Ferrari Pista” [W Ferrari Pista] i „Fait danser les racistes” [Sprawia, że rasiści tańczą]. To bezpośredni, zadziorny numer o jeżdżeniu po mieście, podrywie, ekipie i demonstracji siły, bez udawania skromności.