Carcacha to potoczne, żartobliwe określenie starego, zdezelowanego samochodu, czyli „gruchota” albo „rupiecia”. W piosence dziewczyna z czułością mówi tak o starym aucie swojego ukochanego, podkreślając, że jego wartość nie zależy od wyglądu ani pieniędzy, lecz od tego, że jest wiernym i prawdziwym mężczyzną.
Auto, które dymi tak, że cała ulica się dusi, nadjeżdża z trąbieniem, "con llantas de triciclo y el motor al revés" (z kółkami od trójkołowca i silnikiem na odwrót). To właśnie carcacha, meksykańskie słowo na stary, rozklekotany samochód. Selena czeka na rogu na swojego chłopaka, a jej przyjaciółki śmieją się i "murmuran cosas de él" (szepczą o nim różne rzeczy).
Jej to nie rusza. "Aunque sea pobre y tenga un carro viejo" (choć jest biedny i ma stary samochód), on "me trata como reina" (traktuje mnie jak królową). Przyznaje nawet, że "tampoco será el más guapo" (może nie jest najprzystojniejszy), ale jest wierny. Najzabawniejszy jest refren, w którym Selena dopinguje sam samochód: "paso a pasito, no dejes de tambalear" (krok po kroczku, nie przestawaj się chwiać) i prosi "no nos vayas a dejar" (tylko nas nie zostaw). Wesoła cumbia o dziewczynie, która woli wiernego chłopaka niż błyszczące auto.