Orizzonte oznacza 'horyzont'. To piękne i poetyckie słowo, które często pojawia się w kontekście marzeń, nadziei i dalekich podróży.
W piosence Andrei Bocellego, słowa "Sogno all'orizzonte" (Śnię o horyzoncie) oddają uczucie tęsknoty i poszukiwania czegoś więcej, co leży poza zasięgiem wzroku. To słowo idealnie oddaje melancholijny i romantyczny nastrój utworu, zapraszając do refleksji nad tym, co niewidoczne, a jednak obecne w naszych marzeniach.
Choć angielski tytuł głosi Time to say goodbye (czas się pożegnać), włoski tekst opowiada zupełnie inną historię. Zamiast rozstania mamy tu obietnicę wielkiej, wspólnej podróży! Wszystko zaczyna się w czterech ścianach: wokalistka śpiewa, że gdy jest sama, w pokoju brakuje światła (non c'è luce in una stanza quando manca il sole [nie ma światła w pokoju, kiedy brakuje słońca]). Kiedy Andrea Bocelli wchodzi ze swoją partią, ciemność znika. Nazywa ukochaną swoim słońcem i księżycem (Tu mia luna tu sei qui con me / Mio sole tu sei qui con me [Ty, mój księżycu, jesteś tu ze mną / Moje słońce, jesteś tu ze mną]), a samotność idzie w odstawkę.
Najlepszy moment to refren, w którym pada słynne Con te partirò (z tobą wyruszę). Oboje obiecują sobie wyprawę do miejsc, których nigdy wcześniej razem nie widzieli (Paesi che non ho mai veduto e vissuto con te [kraje, których nigdy nie widziałem i nie przeżyłem z tobą]). I to nie byle jak! Chcą płynąć statkami po morzach, które... już nawet nie istnieją (Su navi per mari che, io lo so, no, no, non esistono più [na statkach przez morza, które, wiem to, nie, nie, już nie istnieją]). Brzmi to trochę odlotowo i baśniowo, ale idealnie pasuje do operowego rozmachu. Pożegnanie z angielskiego refrenu dotyczy więc tylko starego życia w samotności, bo przed nimi jest już tylko wielki rejs we dwoje.