Cașcaval dosłownie oznacza po rumuńsku „ser”, ale w języku potocznym może też znaczyć „kasa” lub „pieniądze”. W piosence pojawia się w wyrażeniu „mi-ai fi dat cașcaval”, gdzie bohater ironicznie twierdzi, że rzekomo dostał pieniądze, dzięki czemu słowo ma zabawne, podwójne znaczenie.
„Domn Judecător” to pełna przesady, zaczepna scenka sądowa. Narrator zwraca się do sędziego: „Domn' judecător, haide, fă-mi dreptate” [Panie sędzio, proszę, wymierz mi sprawiedliwość], twierdząc, że była partnerka kłamie w sądzie i chce doprowadzić do jego aresztowania. Oskarża ją o zazdrość, o zmyślenie historii o pieniądzach oraz o udawany płacz. Słowo „cașcaval” [ser] jest tu slangowym określeniem pieniędzy, a „mandat” oznacza nakaz, w tym kontekście nakaz aresztowania. To nie jest spokojna obrona: narrator obraża rywala, nazywa go biedakiem i przekonuje, że kobieta została przez niego namówiona do składania zeznań.
Najzabawniejsza część tej przechwałkowej narracji polega na kontraście między sądem a luksusem. „N-are bani d-o bere Ursus” [Nie ma pieniędzy nawet na piwo Ursus], podczas gdy narrator jeździ „cu Lamborghini Urus” [Lamborghini Urusem] i zarabia piętnaście tysięcy za występ. Wspomina też o więzieniu, ciasnej kawalerce i ogłoszeniach z Publi24, żeby jeszcze mocniej ustawić siebie jako „number one” [numer jeden], a przeciwników jako ludzi bez pieniędzy i pozycji. Refren powtarza jego żądanie sprawiedliwości, ale tekst celowo brzmi jak jednostronna, pełna obelg mowa oskarżonego, który zamiast przedstawiać dowody, chwali się statusem i kończy zapewnieniem: „sunt nevinovat” [jestem niewinny].