Feryat oznacza pełen bólu lament albo rozpaczliwy krzyk. W piosence pojawia się w wyrażeniu „Feryada gücüm yok” („Nie mam już siły na lament”) oraz „feryatsız duy beni” („Usłysz mnie bez krzyku”), podkreślając ogrom tęsknoty i cierpienia. To poetyckie, mocne słowo, rzadziej spotykane w codziennym tureckim.
W tym utworze Tarkan śpiewa z perspektywy osoby, która prosi ukochaną osobę o przyjęcie jej razem z błędami. Tytułowe „Hatasız kul olmaz” [„Nie ma człowieka bez winy”] to tureckie powiedzenie: nikt nie jest doskonały. Podmiot mówi wprost: „Hatamla sev beni” [„Kochaj mnie z moimi błędami”]. Potem pojawiają się bardzo konkretne prośby: „Kaybettim kendimi, ne olur bul beni” [„Zgubiłem siebie, proszę, odnajdź mnie”] oraz „Yoruldum, halim yok, sen gel de al beni” [„Jestem zmęczony, nie mam już siły, przyjdź i zabierz mnie”]. To nie jest spokojna rozmowa. To wołanie kogoś, kto nie ma już siły krzyczeć, więc prosi: „Feryada gücüm yok, feryatsız duy beni” [„Nie mam siły na krzyk, usłysz mnie bez krzyku”].
Najbardziej boli tu dystans i brak pewności. „Bu feryat, bu hasret, öldürür aşk beni” [„Ten krzyk, ta tęsknota, ta miłość mnie zabija”], ale nawet miłość na odległość wystarcza, jeśli druga osoba naprawdę ją odwzajemnia: „Uzaktan olsa da, razıyım sev beni” [„Nawet z daleka, zgadzam się, tylko mnie kochaj”]. W drugiej części pojawia się pytanie o słowa pełne wyrzutu: „Sözünde sitem var, kalpte mi dilde mi” [„W twoich słowach jest żal, czy to w sercu, czy tylko na języku?”]. Podmiot chce szybko wiedzieć, czy ukochana osoba nadal należy do niego: „Tez elden haber ver, o gönlün elde mi” [„Daj szybko znać, czy twoje serce jest w moich rękach”]. To piękna, trochę przesadzona prośba o miłość, ale właśnie dzięki tej bezpośredniości piosenka brzmi jak list wysłany w ostatniej chwili.