Gelosia oznacza „zazdrość”, silne uczucie pojawiające się często w miłości. W piosence Mamma Maria ma magiczny „filtr przeciw zazdrości”, co nadaje temu słowu zabawny, baśniowy charakter.
Znasz to uczucie, kiedy tak bardzo chcesz wiedzieć, co przyniesie przyszłość, że pójdziesz zapytać o to kogokolwiek? Włoski zespół Ricchi e Poveri w hicie „Mamma Maria” zabiera nas prosto do pokoju uroczej, nieco zwariowanej wróżki. Cały klimat budują świetne, proste detale: mamy tu białego kota z niebieskimi oczami („Un gatto bianco con gli occhi blu”), stary wazon na telewizorze („Un vecchio vaso sulla TV”), dym ze świec i rumiane policzki samej Marii („Due guance rosse, rosse come mele” – policzki czerwone jak jabłka). Co najlepsze, Maria ma niezawodny filtr na zazdrość, przepis na radość i jedną kluczową zasadę: czyta z gwiazd, ale mówi wyłącznie dobre rzeczy („E poi ti dice solo cose belle”)!
Tekst jest pełen humoru i marzeń zakochanygo człowieka. Bohater śpiewa wprost: „Sarebbe bello se fossi un re / Così la bionda americana / O si innamora o la trasformo in rana” (Byłoby pięknie, gdybym był królem, wtedy ta blond Amerykanka albo się zakocha, albo zamienię ją w żabę). Choć nie ma przy duszy ani grosza („Non ho una lira” – ani jednego lira, dawnej waluty Włoch), fantazjuje o kupieniu dla ukochanej całego nieba, a nawet księżyca. To po prostu niesamowicie lekka piosenka o ciekawości serca, miłosnych nadziejach i wierze w dobrą wróżbę.