Mayores dosłownie oznacza „starsi”. To słowo jest kluczowe dla zrozumienia tematu piosenki, ponieważ Becky G śpiewa o swoim upodobaniu do starszych mężczyzn.
W kontekście piosenki, „mayores” odnosi się do mężczyzn, którzy są dojrzalsi, bardziej doświadczeni i potrafią traktować kobietę jak damę. To słowo jest centralnym punktem refrenu i nadaje piosence jej charakterystyczny, nieco prowokacyjny ton.
Becky G stawia sprawę jasno i bez owijania w bawełnę: woli starszych facetów. W refrenie śpiewa wprost: „A mí me gustan mayores / De esos que llaman señores” (Lubię starszych / Takich, do których mówi się per pan). Ma dość niedoświadczonych chłopaków („Yo no quiero un niño que no sepa nada” – Nie chcę dziecka, które nic nie wie) i szuka kogoś z klasą, kto otworzy przed nią drzwi i przyśle bukiet kwiatów. Ale nie chodzi tylko o staroświeckie maniery dżentelmena. Becky błyskawicznie przechodzi od wersów o poezji szeptanej do ucha do bardzo bezpośrednich, pikantnych aluzji o tym, co dzieje się w sypialni, rzucając dwuznacznym tekstem: „Que no me quepa en la boca / Los besos que quiera darme” (Żeby nie mieściły mi się w ustach / Pocałunki, które chce mi dać).
Wtedy wchodzi Bad Bunny i robi wspaniały, zuchwały kontratak młodego pokolenia. Ma zaledwie dwadzieścia jeden lat („Un caballero con veintiuno”), ale od razu licytuje się na argumenty: może i jest młody, za to stan konta ma jak emeryt („tengo la cuenta como uno”). Chwali się niespożytą energią, obiecując, że wytrzyma w łóżku dłużej niż jakikolwiek starszy pan. Używa przy tym świetnego potocznego zwrotu „nuevo de paquete” (fabrycznie nowy, jak prosto z pudełka), rzucając z uśmiechem, że jeśli Becky woli kogoś „używanego”, to droga wolna. Cały numer to zabawna, pełna iskier wymiana zdań między kobiecymi wymaganiami a męską pewnością siebie.