Se me fue to idiom oznaczający, że ktoś lub coś „odeszło mi” albo „wymknęło mi się z rąk”. Konstrukcja se + me + fue podkreśla, że wydarzyło się to poza kontrolą mówiącego, a nie jest zwykłym „poszła”.
W piosence Becky G ta fraza opisuje utratę ukochanej osoby: „Y un día se me fue” oznacza „i pewnego dnia odeszła mi”, co nadaje rozstaniu emocjonalny i pełen żalu charakter.
To nie jest kolejna piosenka o tym, że wszystko da się jeszcze posklejać. Becky G i Peso Pluma serwują nam chłodne, proste rozliczenie z relacją, która po prostu się sypie. Zamiast wielkich dramatów dostajemy szczere No se va a poder (Nie da rady) i bezlitosne Te tocó perder (Padło na ciebie, żeby przegrać). Bohaterowie kręcą się w kółko, co sami nazywają cuento de nunca ya acabar (niekończącą się opowieścią). Powtarzają te same błędy, aż w końcu dochodzą do bezpretensjonalnego podziału stref wpływów: Tú por aquí, yo por allá (Ty w tę stronę, ja w tamtą). Każde idzie po prostu w swoją stronę.
Najciekawszy jest tu jednak zgrzyt między wielką kasą a pustką po rozstaniu. W tekście padają luksusowe marki: Te llevé a Chanel / También escogió de Cartier (Zabrałem cię do Chanel, wybrała też coś od Cartiera). Możesz obsypać kogoś drogą biżuterią i ciuchami z paryskich domów mody, a ta osoba i tak pewnego dnia zniknie bez słowa (Y un día se me fue – I pewnego dnia mi uciekła). Nawet mimo rzuconego mimochodem Pues te amo, bebé (Przecież cię kocham, mała), oboje wiedzą, że zakupy u jubilera nie naprawią tego, co popsute.