Mreje to rumuńskie słowo oznaczające 'sidła' lub 'sieci'. Jest to słowo rzadziej spotykane w codziennym języku, co czyni je intrygującym.
W kontekście piosenki, artystka pyta: "Cui i-ai căzut în mreje?" co oznacza "W czyje sidła wpadłeś?". Użycie tego słowa nadaje tekstowi poetycki i nieco dramatyczny wydźwięk, sugerując, że serce zostało schwytane w pułapkę miłości lub zauroczenia.
Piosenka Andii, „De La Dela”, to taka piękna podróż przez emocje, prawda? Zaczyna się od pytań do duszy: „Suflet cu aripi, suflet de poveste / Cât ai pătimit, cum ai trecut peste?” [Dusza ze skrzydłami, dusza z bajki / Ile wycierpiałaś, jak przez to przeszłaś?]. To jakby artystka zastanawiała się nad tym, co ukształtowało czyjeś serce, co sprawiło, że straciło swój kolor, kiedy wszystko stało się „alb și negru” [białe i czarne].
Ale potem refren wyjaśnia, że to wszystko „E de la dela” – to od tych serc, które na chwilę się zatrzymały i dotykają ciszy, ale też od pocałunków słodszych niż miód! To pokazuje, że nawet po trudnych chwilach, takich jak „Noapte de noapte, cad valurile sparte” [Noc w noc, rozbijają się fale], zawsze jest nadzieja i siła, by iść dalej. To piosenka o tym, że miłość i to, co chcemy zbudować, jest tym, co nas napędza, nawet gdy serce na chwilę przestaje bić.