Atlas to po niderlandzku także „atlas”, czyli zbiór map, ale słowo nawiązuje również do Atlasa z mitologii greckiej, który dźwigał na ramionach sklepienie niebieskie.
W piosence „noemde mij je atlas” oznacza, że druga osoba traktowała podmiot liryczny jak kogoś, kto ma unieść cały jej świat i wszystkie problemy. To wyjątkowe, poetyckie użycie słowa, które doskonale łączy motyw mapy, ciężaru i emocjonalnego poświęcenia.
„Atlas” to piosenka o miłości, w której jedna osoba dźwiga cały świat drugiej. Mówią o tym obrazy z początku: „Ik heb zand in mijn zakken / En wind in mijn haar” [Mam piasek w kieszeniach i wiatr we włosach] oraz „Ik moet bergen verzetten” [Muszę przenosić góry]. To nie jest spokojne uczucie. Bohaterka próbuje nawet zanieść wodę z dłoni do morza, a potem wrócić na brzeg, jakby ratowała coś, co ciągle zmienia kształt. Druga osoba nazywa ją swoim Atlasem, czyli kimś, kto nosi na barkach cały świat. „Je wereld op mijn schouders, nooit andersom” [Twój świat na moich ramionach, nigdy odwrotnie] brzmi jak najprostsze podsumowanie tej nierównej relacji.
Najmocniejszy moment przychodzi wtedy, gdy druga osoba mówi, że to koniec, a narratorka nadal „jou op handen draag” [nosi cię na rękach]. To holenderski idiom oznaczający otaczać kogoś wielkim podziwem i troską. Ona przyznaje, że dała za dużo, ale wciąż lubi to, że ta osoba jest skomplikowana. W zamian sprzedaje swoje rzeczy i buduje kartonowe domy, płacąc cenę za wiarę, że ten związek mógł się udać. Pojawia się też „een blok aan je been” [ciężar przy nodze], czyli ktoś lub coś, co utrudnia chodzenie naprzód. Tutaj ciężar ostatecznie spada na narratorkę, choć druga osoba nawet nie zauważa, że ją ciągnie przez błoto. To bardzo obrazowa, trochę przesadzona, a przez to świetna opowieść o kimś, kto był gotów złamać obie nogi na prośbę ukochanej osoby, lecz nigdy nie dostał od niej podobnego wsparcia.