La plena to kolokwialne wyrażenie, które dosłownie oznacza "pełnia", ale w kontekście piosenki i potocznego języka kolumbijskiego, zwłaszcza z regionu Karaibów, oznacza "prawdę" lub "całą prawdę".
Beéle używa tego zwrotu, aby podkreślić szczerość swoich uczuć. Kiedy śpiewa "Y a veces, La plena", to tak, jakby mówił: "A czasem, mówiąc szczerze..." lub "A czasem, cała prawda jest taka...". To wyrażenie nadaje piosence autentyczności i lokalnego kolorytu, czyniąc ją bardziej interesującą.
Witajcie! Przygotujcie się na dawkę kolumbijskiego słońca z Beéle, W Sound i Ovy On The Drums! "La Plena" to piosenka, która od razu wpada w ucho i sprawia, że masz ochotę tańczyć.
Beéle śpiewa o tym, jak bardzo jest zauroczony pewną dziewczyną. Nazywa ją "la niña de mis ojos" [źrenica moich oczu] i mówi, że jest "todo lo que quiero yo" [wszystkim, czego chcę]. Zamiast piwa, by ugasić pragnienie, woli być całowany przez jej usta! Przyznaje, że takie pokusy jak ona zasługują na grzeszników takich jak on. Kiedy widzi ją tańczącą, to jest dla niego miłość od pierwszego wejrzenia. Jest w niej coś magicznego, co go "encanta, me enloquece" [zachwyca, doprowadza do szaleństwa].
Jest też trochę zalotnych tekstów, jak "Si no te gusta el infierno / ¿Pa' qué vienes al diablo y lo emboba'?" [Jeśli nie lubisz piekła / Po co przychodzisz do diabła i go oczarowujesz?]. To pokazuje, że jest pewny siebie i wie, że ona też czuje to samo. Beéle, jako costeño [mieszkaniec wybrzeża], i ona, jako paisa [mieszkanka regionu Antioquia], tworzą ciekawą mieszankę. On wie, że ona jest "puro veneno" [czystą trucizną], ale w tym dobrym sensie, bo go pociąga. To naprawdę fajna piosenka o szalonej miłości i pożądaniu!