Boiadeira to brazylijskie określenie kobiety, która zajmuje się bydłem, jeździ konno i żyje w wiejskim stylu. W piosence pojawia się w obrazie wyobrażonej córki: „a filha boiadeira”, czyli córki-kowbojki wychowanej na łonie natury. To charakterystyczne, kulturowo osadzone słowo, które przywołuje brazylijskie życie na farmie i pasterskie tradycje.
Znasz to uczucie, kiedy leżysz w łóżku, patrzysz w sufit i myślisz: co by było, gdybyśmy spróbowali dzisiaj? Dokładnie od tego pytania Ana Castela zaczyna „Nosso Quadro”: „Será que se fosse hoje a gente dava certo?” (Czy gdyby to było dzisiaj, wyszłoby nam?). Brazylijska wokalistka śpiewa o miłości z czasów studenckich – ona zaczynała stomatologię (Odonto), on weterynarię (Vet), a jego dżinsowa koszula leżała rzucona w jej pikapie. Nie ma tu złości ani nienawiści po rozstaniu. Zostaje tylko wielka, typowo brazylijska tęsknota – saudade – i żal, że ten serial urwał się w połowie sezonu.
Tytułowy nosso quadro to wspólny portret ze ślubu kościelnego, który ostatecznie nigdy nie zawiśnie na ścianie. Zamiast tego cała ta sielska przyszłość istnieje wyłącznie w jej głowie: „Nós dois tocando o gado / A filha boiadeira / Nossa vida no mato” (My dwoje zaganiający bydło, córeczka-kowbojka, nasze życie na wsi). Zwrot boiadeira odnosi się bezpośrednio do wiejskiego, kowbojskiego stylu życia na ranczu, z którego słynie nurt sertanejo. Ojciec dziewczyny ciągle dopytuje i czeka na wnuki, znajomi pytają, co u niego słychać, a prawda jest po prostu bezlitosna: czas im nie sprzyjał, ale to uczucie i tak pozostanie miłością, nawet jeśli nie trwało całe życie.