Riptide to silny prąd morski, który ciągnie pływaków od brzegu w głąb morza. Jest to niebezpieczne zjawisko, które może zaskoczyć nawet doświadczonych pływaków.
W piosence Vance'a Joya słowo "riptide" jest używane metaforycznie. Opisuje ono uczucie bycia porywanym przez intensywne emocje lub sytuacje, które są poza kontrolą, podobnie jak prąd morski porywający człowieka. To słowo nadaje piosence głębię i dramatyzm.
„Riptide” australijskiego artysty Vance Joy to piosenka pełna filmowych obrazów i szczerych wyznań. Podmiot liryczny zaczyna od wspomnienia swoich lęków z przeszłości: bał się dentystów, ciemności i rozmów z ładnymi dziewczynami. To wprowadza nas w świat kogoś nieco nieśmiałego i niepewnego siebie.
Centralnym punktem piosenki jest fascynacja kobietą, która jest jak gwiazda filmowa – narrator porównuje ją nawet do Michelle Pfeiffer. Refren, w którym śpiewa o byciu porwanym przez prąd morski („riptide”) na „ciemną stronę”, może być metaforą utraty kontroli i poddania się potężnym, może nawet trochę niebezpiecznym emocjom miłości. Jednak pośród tych dramatycznych obrazów kryje się niezwykle uroczy szczegół: narrator kocha, gdy jego wybranka śpiewa piosenkę, i ściska go w gardle, bo wie, że ona pomyli słowa. To właśnie ta akceptacja jej małych niedoskonałości pokazuje głębię jego uczuć.