„Ein Wink mit dem Zaunpfahl” to dosłownie „machnięcie słupem ogrodzeniowym”, czyli niezwykle oczywista aluzja lub wskazówka. W piosence bohaterowie ignorują nawet tak wyraźne sygnały, że nie są sobie obojętni, co nadaje temu idiomowi humorystyczny i zapadający w pamięć charakter.
W „Unter die Haut” Tim Bendzko i Cassandra Steen śpiewają o chwili, w której samotność ustępuje miejsca bliskości. Zwrot „Das geht mir unter die Haut” [To przenika mnie do głębi] dosłownie znaczy „wchodzi mi pod skórę”, więc opisuje coś, co odczuwa się bardzo mocno. Początkowo narrator nie wierzy, że „ich hier nicht alleine bin” [nie jestem tutaj sam]. Oboje byli właściwie „auf Einsamkeit trainiert” [wytrenowani do samotności], a każdy sygnał ignorowali, nawet „jeden Wink mit dem Zaunpfahl” [każdą aluzję tak oczywistą, jak machanie słupem ogrodzeniowym]. To zabawny, mocno przesadzony niemiecki idiom: ktoś daje bardzo wyraźną wskazówkę, a druga osoba i tak jej nie zauważa.
Piosenka przeciwstawia temu zamknięcie i wspólne ruszenie przed siebie. Bohaterowie otaczają się „leeren Hüllen” [pustymi skorupami], które zasłaniają im widok na życie, jakiego kiedyś pragnęli. Kiedy jednak odkrywają, że są połączeni, coś prowadzi ich prosto „bis ich zu Hause bin” [aż będę w domu]. Ten dom brzmi tu bardziej jak poczucie bezpieczeństwa przy drugiej osobie niż konkretny adres. Najładniejszy pomysł pojawia się w słowach „du auch ohne Worte unsere Lieder singst” [nawet bez słów śpiewasz nasze piosenki]: prawdziwa więź nie potrzebuje wyjaśnień, a puste słowa wreszcie dostają sens.