Yugular oznacza „żyłę szyjną”, czyli dużą żyłę znajdującą się w szyi. To rzadkie i bardzo obrazowe słowo, które nadaje tekstowi intensywności: wspomnienia są przedstawione tak, jakby przepływały przez ciało i wciąż były żywe.
Wers „Aún los llevo pasando por la yugular” można rozumieć poetycko jako noszenie wspomnień głęboko w sobie, niemal fizyczne odczuwanie ich obecności. Dzięki temu słowo jest niecodzienne, łatwe do zapamiętania i mocno związane z emocjonalnym klimatem utworu.
„Fantasmas” Humbe, meksykańskiego artysty, brzmi jak rozmowa z nieobecnymi bliskimi. Podmiot liryczny nie chce obudzić się z wielkiego snu, bo rzeczywistość coraz bardziej mu się wymyka, a wspomnienia są tak silne, jakby płynęły mu „por la yugular” [przez żyłę szyjną]. Dom nie jest jednak nawiedzony: „En esta casa no existen fantasmas” [W tym domu nie ma duchów]. Są w nim fotografie, dobre chwile i „mil sentimientos” [tysiąc uczuć] po ludziach, których już tu nie ma. Określenie „własne muzeum” jest trafne i trochę smutne: ramki ze zdjęciami zamieniają dom w wystawę wspólnej przeszłości.
Najmocniej wybrzmiewa bliskość mimo rozłąki: „aunque te lleve en la sangre, me duele sentirte tan lejos” [chociaż noszę cię we krwi, boli mnie czuć cię tak daleko]. Pojawiają się sępy na niebie, zapowiadające śmierć, oraz prośba o ostatni wspólny kieliszek. Potem pada proste, bezpośrednie „Perdón que me tenga que ir” [Przepraszam, że muszę odejść], powtarzane jak pożegnanie, którego nie da się powiedzieć tylko raz. W tej piosence „fantasmas” nie są zjawami, lecz wspomnieniami ludzi i chwil, które nadal żyją w domu, we krwi i w ciszy nocy.