Outsiders to osoby, które nie pasują do reszty, są postrzegane jako "obcy" lub "odrzuceni" przez społeczeństwo. To słowo jest bardzo trafne w kontekście piosenki, która mówi o tym, jak Bóg wybiera tych, których świat by zignorował.
W piosence, "outsiders" odnosi się do ludzi, których nikt by nie wybrał, ale to właśnie ich Bóg wykorzystuje do wielkich rzeczy, tak jak dwunastu apostołów. Podkreśla to przesłanie nadziei i wartości dla każdego, niezależnie od tego, jak jest postrzegany przez innych.
Piosenka „Nobody” to super podnosząca na duchu historia o tym, jak Bóg wybiera zwykłych ludzi do niezwykłych rzeczy. Zaczyna się od przyznania: „Why You ever chose me / Has always been a mystery” [Dlaczego mnie wybrałeś / Zawsze było tajemnicą]. Wokalista czuł się jak ktoś, kto zawsze był „at the end of a line / With all the other Not-Quites” [na końcu kolejki / Ze wszystkimi innymi „nie do końca”]. Ale okazuje się, że to właśnie takich ludzi Bóg szukał! To naprawdę fajne, jak piosenka podkreśla, że bycie „nikim” w oczach świata to tak naprawdę siła.
Chodzi o to, żeby być „just a nobody trying to tell everybody / All about Somebody who saved my soul” [tylko nikim, kto próbuje opowiedzieć wszystkim / O Kimś, kto uratował moją duszę]. Piosenka przypomina nam, że nawet biblijni bohaterowie, jak Mojżesz, który miał „stage fright” [tremę], czy Dawid, który „brought a rock to a sword fight” [przyniósł kamień na walkę na miecze], byli zwykłymi ludźmi. Nawet apostołowie to byli „twelve outsiders nobody would've chosen” [dwunastu outsiderów, których nikt by nie wybrał]. To pokazuje, że każdy ma cel, a kiedy diabeł próbuje ci wmówić: „Who do you think you are?” [Kim ty myślisz, że jesteś?], możesz odpowiedzieć, że żyjesz, aby świat widział „nobody but Jesus” [nikogo poza Jezusem]. To jest naprawdę inspirujące!