Verliefd oznacza 'zakochany' lub 'zauroczony'. To kluczowe słowo w tytule piosenki, które doskonale oddaje jej romantyczny, choć nieco melancholijny, nastrój.
W kontekście utworu, bohater czuje się "een beetje verliefd" (trochę zakochany) po spotkaniu z kimś w barze. To słowo jest sercem piosenki, opisującym początkowe, słodko-gorzkie uczucie zauroczenia, które niestety kończy się rozczarowaniem.
„’N Beetje Verliefd” to skrócona, potoczna forma „een beetje verliefd”, czyli „trochę zakochany”. André Hazes opowiada tu o samotnym wieczorze w dyskotece: jest gorąco i tłoczno, ale bohater siedzi obok pustego stołka i bardzo chciałby mieć przy sobie pewną osobę. Wspomina chwilę, gdy ona usiadła obok, zgodziła się napić i spojrzała na niego podczas toastu. Wtedy „Een beetje verliefd” [Trochę zakochany] nie oznacza jeszcze wielkiej miłości, tylko nagłe, trochę naiwne zauroczenie.
Najlepszy i zarazem najbardziej pechowy fragment zaczyna się od marzenia: „Deze nacht ben jij voor mij” [Tej nocy jesteś dla mnie]. Dziewczyna mówi „Hou m’n plaatsje vrij” [Pilnuj mojego miejsca] i dodaje, że zaraz wróci, więc bohater czeka. Tyle że stołek pozostaje pusty, a on w końcu rozumie, że odeszła bez niego. Powtarzane „Als ik wist wat jij toen dacht, had ik nooit op jou gewacht” [Gdybym wiedział, co wtedy myślałaś, nigdy bym na ciebie nie czekał] brzmi jak prosta lekcja o zbyt szybkim budowaniu nadziei. Sen o wspólnej nocy kończy się bardzo konkretnie: on znów zostaje sam przy barze.