Below, you will find the lyrics for Chodz by Malik Montana.
Pow
Bo z ołowiem nie ma żartów
Prujesz się, to kurwa startuj
Komu zabierze dziś łańcuch?
Kurwa, chodź! Chodź, chodź, chodź
Bo z ołowiem nie ma żartów
Prujesz się, to kurwa startuj
Komu zabierze dziś łańcuch?
Kurwa, chodź! Chodź, chodź, chodź
Bitcoin biznes, kryptofony, dwa nadgarstki i dwie korony
Chuj ci w dupę, bierz do mordy, mocno skuty, porobiony
Hurt nie detal, za paskiem metal, flex jak beza, stempel, cegła
Kurs się zwiększa, miejska giełda, puchnie gęba, szczęka pęka
Pakiety pcham, niby za co kajdan? Lubię kręcić jak Andrzej Wajda
Mafia styl jak Rydzyk w Maybach, kruszę grudę, wciągaj line'a
Be-be-benz lub Beta Mazowiecką, WWA
Ssie mi fleta, nie wiem jak na imię ma
Be-be-benz lub Beta Mazowiecką, WWA
Ssie mi fleta, nie wiem jak na imię ma
Pow
Bo z ołowiem nie ma żartów
Prujesz się, to kurwa startuj
Komu zabierze dziś łańcuch?
Kurwa, chodź! Chodź, chodź, chodź
Ich saB noch nie drauf auf 'nem Beichtstuhl
Tritt auf dein'n Kopf drauf mit mei'm Nike Schuh
Hier wird nicht geredet, wir hau'n gleich zu
Fotze, komm! Komm, komm, komm
Maxwell, Versace-Jeans und 'n Nike-Blazer
Dreh' mir ein'n Barber mit zwei, drei Paper
Hab' geiles Haze da, Ice-O-Lator
Bin reich wie Neymar, aber weiBte selber
Von Hamburg bis ruber nach Warschau
ReiBen dir meine Bruder den Arsch auf
Nein, sie reden nicht viel, knebeln dich mies
Und erwurgen dich mit einem Bratschlauch
Guck, ich hau' ma' so eben ein'n Part raus
Verticke das Koka vorm Rathaus
Steig' in den Daimler, bau' mir ein'n Dreiblatt
Und puste den Rauch bei der Fahrt aus
Be-be-benz lub Beta Mazowiecką, WWA
Ssie mi fleta, nie wiem jak na imię ma
Be-be-benz lub Beta Mazowiecką, WWA
Ssie mi fleta, nie wiem jak na imię ma
Pow
Bo z ołowiem nie ma żartów
Prujesz się, to kurwa startuj
Komu zabierze dziś łańcuch?
Kurwa, chodź! Chodź, chodź, chodź
Bo z ołowiem nie ma żartów
Prujesz się, to kurwa startuj
Komu zabierze dziś łańcuch?
Kurwa, chodź! Chodź, chodź, chodź