Retouche oznacza 'poprawka' lub 'retusz'. To słowo jest interesujące, ponieważ nie jest tak powszechne w codziennym języku, a w kontekście piosenki nabiera głębszego znaczenia.
W "La Vie En Rose" Andrea Bocelli śpiewa o "portrecie sans retouche" – portrecie bez poprawek. To metafora opisująca prawdziwy, nieskazitelny obraz ukochanej osoby, widziany oczami zakochanego. Podkreśla autentyczność i doskonałość uczucia, które nie wymaga żadnych upiększeń.
Znasz ten stan, kiedy zwykły uśmiech drugiej osoby kompletnie zwala z nóg? W tym niezwykłym wykonaniu włoski tenor Andrea Bocelli łączy głos z archiwalnym nagraniem Edith Piaf, tworząc intymną rozmowę zakochanych. Wszystko kręci się wokół prostych, ale potężnych gestów. Kiedy on śpiewa o spojrzeniu, przy którym sam opuszcza wzrok (Des yeux qui font baisser les miens [Oczy, które sprawiają, że spuszczam swoje]), wiesz doskonale, o jaki rodzaj onieśmielenia chodzi. Nie ma tu miejsca na udawanie: to po prostu le portrait sans retouche [portret bez retuszu] ukochanej osoby.
Słynny refren przynosi jedno z najpopularniejszych francuskich wyrażeń: Je vois la vie en rose [Widzę życie w różowych barwach]. Po francusku oznacza to patrzenie na świat przez różowe okulary, gdy codzienne troski znikają, a w głowie gra tylko jedna melodia. Tekst nie szuka skomplikowanych metafor. Wystarczy szept do ucha i zwyczajne, codzienne słowa (Des mots de tous les jours [Codzienne słowa]), żeby serce zaczęło mocniej bić (Mon coeur qui bat [Moje serce, które bije]). To bezpretensjonalna opowieść o obietnicy bycia razem na zawsze i o szczęściu, którego źródło jest banalnie proste: druga osoba obok.