W zeszłe Święta dałem ci serce
Lecz już nazajutrz oddałaś je
W tym roku, by oszczędzić mi łez
W zeszłe Święta dałem ci serce
Lecz już nazajutrz oddałaś je
W tym roku, by oszczędzić mi łez
Raz się sparzyłem, teraz jestem ostrożniejszy
Trzymam dystans, lecz wciąż wpadasz mi w oko
Powiedz, kochanie, czy mnie poznajesz?
Cóż, minął rok, to mnie nie dziwi
Z kartką 'Kocham cię', naprawdę to czułem
Teraz wiem, jakim byłem głupcem
Lecz gdybyś mnie pocałowała, znów byś mnie zwiodła
W zeszłe Święta dałem ci serce
Lecz już nazajutrz oddałaś je
W tym roku, by oszczędzić mi łez
Dam je komuś wyjątkowemu
W zeszłe Święta dałem ci serce
Lecz już nazajutrz oddałaś je
W tym roku, by oszczędzić mi łez
Dam je komuś wyjątkowemu
Tłumny pokój, przyjaciele ze zmęczonymi oczami
Ukrywam się przed tobą i twą duszą z lodu
Mój Boże, myślałem, że można na tobie polegać
Ja? Chyba byłem ramieniem do wypłakania się
Twarz kochanka z ogniem w sercu
Człowiek pod przykrywką, lecz rozdarłaś mnie na strzępy
Teraz znalazłem prawdziwą miłość, nigdy więcej mnie nie zwiedziesz
W zeszłe Święta dałem ci serce
Lecz już nazajutrz oddałaś je
W tym roku, by oszczędzić mi łez
Dam je komuś wyjątkowemu
W zeszłe Święta dałem ci serce
Lecz już nazajutrz oddałaś je
W tym roku, by oszczędzić mi łez
Dam je komuś wyjątkowemu
Twarz kochanka z ogniem w sercu
Człowiek pod przykrywką, lecz rozdarłaś mnie na strzępy