Myślałem o dawnych księgach
O legendach i mitach
I Batmanie z jego pięściami
I jasno widzę, że nie ma mnie na tej liście
Powiedziała: Gdzie chcesz iść?
Nie szukam kogoś
Z jakimiś nadludzkimi darami
Jakiejś bajkowej błogości
Tylko czegoś, do czego mogę się zwrócić
Kogoś, kogo mogę pocałować
Chcę czegoś właśnie takiego
Chcę czegoś właśnie takiego
Chcę czegoś właśnie takiego
Chcę czegoś właśnie takiego
Myślałem o dawnych księgach
O legendach i mitach
Testamenty, które opowiadali
Ale nie jestem osobą, do której to pasuje
Powiedziała: Gdzie chcesz iść?
Nie szukam kogoś
Z jakimiś nadludzkimi darami
Jakiejś bajkowej błogości
Tylko czegoś, do czego mogę się zwrócić
Kogoś, za kim mogę tęsknić
Chcę czegoś właśnie takiego
Chcę czegoś właśnie takiego
Chcę czegoś właśnie takiego
Chcę czegoś właśnie takiego
Nie szukam kogoś
Z jakimiś nadludzkimi darami
Jakiejś bajkowej błogości
Tylko czegoś, do czego mogę się zwrócić
Kogoś, kogo mogę pocałować
Chcę czegoś właśnie takiego
Chcę czegoś właśnie takiego
Chcę czegoś właśnie takiego
Chcę czegoś właśnie takiego