Wydawała się mną całą
Rozpostarta na moim wstydzie
Cały ten ból i cierpienie
Przeniknęły i mnie pokryły
Zrobiłbym wszystko, by ją mieć dla siebie
Tylko by mieć ją dla siebie
Teraz nie wiem, co robić
Ona jest dla mnie wszystkim
Piosenka, której nikt nie śpiewa
Jest mitem, w który muszę wierzyć
Potrzebuję tylko jednego powodu, by to urzeczywistnić
Ale nie pozwolę, by to narastało we mnie
Nie pozwolę, by to narastało we mnie
Nie pozwolę, by to narastało we mnie
Nie pozwolę, by to narastało we mnie
Zatyka mi gardło
Rozdarty na kawałki, nie pozwolę
Ale nie pozwolę, by to narastało we mnie
Nie pozwolę, by to narastało we mnie
Nie pozwolę, by to narastało we mnie
Nie pozwolę, by to narastało we mnie
Nie pozwolę, by to narastało we mnie
Nie pozwolę, by to narastało we mnie
Nie mogę jej urzeczywistnić
Nie mogę jej urzeczywistnić