Finest hour to idiom, który dosłownie oznacza „najlepszą godzinę”, ale w rzeczywistości odnosi się do czyjegoś najbardziej chwalebnego, udanego lub ważnego momentu w życiu lub karierze.
W piosence Queen używa tego wyrażenia, aby zasugerować, że radio, mimo zmieniających się czasów i pojawienia się wideo, wciąż ma przed sobą swoje najlepsze chwile. To słowa otuchy i wiary w przyszłość radia, co czyni je bardzo pozytywnym i intrygującym wyborem.
Czy pamiętasz czasy, gdy radio było Twoim najlepszym przyjacielem? Queen w swoim hicie „Radio Ga Ga” zabiera nas w sentymentalną podróż do ery, kiedy to właśnie radio królowało. Piosenka jest hołdem dla tego medium, które dla wielu było oknem na świat, towarzyszem samotnych wieczorów i źródłem najważniejszych informacji oraz najlepszej muzyki. To opowieść o magicznej więzi między słuchaczem a głosem z głośnika, który potrafił rozśmieszać, wzruszać i inspirować.
Jednak utwór to także komentarz do zmieniających się czasów. W latach 80. pojawiła się telewizja muzyczna, a teledyski zaczęły dominować. Queen z nutką żalu śpiewa o tym, jak radio staje się tylko tłem, „dźwiękową tapetą”. Mimo to, piosenka niesie przesłanie pełne nadziei. Zespół wierzy, że radio przetrwa i jeszcze nadejdzie jego „najlepsza godzina” (finest hour). Bo kiedy zmęczymy się ciągłym patrzeniem, znów zechcemy naprawdę słuchać.