Niech ktoś mi powie, dlaczego
I zostawić mój świat tak zimny?
Codziennie siedzę i pytam siebie
Coś szepcze mi do ucha i mówi
Choć jesteśmy daleko od siebie
Zawsze jesteś w mym sercu
Myślałem, że słyszałem twój płacz
Twe troski wezmę na siebie
Lecz najpierw potrzebuję twej dłoni
Wtedy wieczność może się zacząć
Codziennie siedzę i pytam siebie
Coś szepcze mi do ucha i mówi
Choć jesteśmy daleko od siebie
Zawsze jesteś w mym sercu
Szepnij trzy słowa, a przybiegnę
I dziewczyno, wiesz, że tam będę
Choć jesteśmy daleko od siebie
Zawsze jesteś w mym sercu
Choć jesteśmy daleko od siebie
Zawsze jesteś w mym sercu
Nie jesteś sam, nie jesteś sam
Nie jesteś sam, nie jesteś sam
Jeśli tylko wyciągniesz po mnie rękę, dziewczyno
Rankiem, wieczorem