Myślałem, że niebo czarne
Błyskawice wokół mnie
Gdy czas zaczął się zacierać
Że los mnie w końcu odnalazł
I tylko twój głos słyszałem
Że dostaję, na co zasługuję
By udowodnić, że się mylę
By zmyć to wspomnienie
Niech powodzie przekroczą
Dystans w twoich oczach
Połączyć przestrzeń między nami
Niech to wystarczy, by dotrzeć do prawdy, która leży
Po drugiej stronie tego nowego podziału
Nic nie było widać
Wspomnienia porzucone
Nie było gdzie się ukryć
Między miejscem, gdzie staliśmy
I tylko twój głos słyszałem
Że dostaję, na co zasługuję
By udowodnić, że się mylę
By zmyć to wspomnienie
Niech powodzie przekroczą
Dystans w twoich oczach
Po drugiej stronie tego nowego podziału
W każdej stracie, w każdym kłamstwie
W każdej prawdzie, której zaprzeczyłeś
I każdy żal i każde pożegnanie
Było błędem zbyt wielkim, by go ukryć
I tylko twój głos słyszałem
Że dostaję, na co zasługuję
By udowodnić, że się mylę
By zmyć to wspomnienie
Niech powodzie przekroczą
Dystans w twoich oczach
Połączyć przestrzeń między nami
Niech to wystarczy, by dotrzeć do prawdy, która leży
Po drugiej stronie tego nowego podziału
Po drugiej stronie tego nowego podziału
Po drugiej stronie tego nowego podziału