LEARN LYRICS

Cykl się powtórzył
Gdy eksplozje wybuchały na niebie
Wszystko, czego potrzebowałem
Było tym, czego nie mogłem znaleźć
A ty byłaś tam w przełomowym momencie
Czekając, by dać mi znać
Budujemy to
By to znowu zniszczyć
Budujemy to
By to spalić
Nie możemy się doczekać
By spalić to doszczętnie
Kolory się kłóciły
Gdy płomienie wznosiły się do chmur
Chciałem to naprawić
Ale nie mogłem przestać tego niszczyć
A ty byłaś tam w przełomowym momencie
Złapany w płonącym blasku
A ja byłem tam w przełomowym momencie
Czekając, by dać ci znać
Budujemy to
By to znowu zniszczyć
Budujemy to
By to spalić
Nie możemy się doczekać
By spalić to doszczętnie
Powiedziałaś mi tak
Trzymałaś mnie wysoko
I uwierzyłem, gdy powiedziałaś to kłamstwo
Ja grałem żołnierza, ty grałaś króla
I powaliłaś mnie, gdy pocałowałem ten pierścień
Straciłaś prawo do noszenia tej korony
Zbudowałem cię, ale mnie zawiodłaś
Więc gdy upadniesz, nadejdzie moja kolej
I rozdmucham płomienie, gdy twoje ognie będą płonąć
A ty byłaś tam w przełomowym momencie
Czekając, by dać mi znać
Budujemy to
By to znowu zniszczyć
Budujemy to
By to spalić
Nie możemy się doczekać
By spalić to doszczętnie
Gdy upadniesz, nadejdzie moja kolej
I rozdmucham płomienie, gdy twoje ognie będą płonąć
Nie możemy się doczekać
By spalić to doszczętnie
Gdy upadniesz, nadejdzie moja kolej
I rozdmucham płomienie, gdy twoje ognie będą płonąć
Nie możemy się doczekać
By spalić to doszczętnie