LEARN LYRICS

Wykorzystuję cały stres
Staram się żyć bez żalu
Ale zaraz się spocę
Wariuję
To jak trucizna w moim mózgu
To jak mgła, która zaciera rozsądek
To jak pnącze, którego nie da się rozplątać
Wariuję
Za każdym razem, gdy się odwracam
Coś jest nie tak
Może jestem paranoikiem
Unikam linii
Bo mogą się rozdzielić
Czy ktoś może zatrzymać ten hałas?
Nie wiem, co to jest, ale po prostu nie pasuję
Jestem paranoikiem
Podejmuję niezbędne kroki
Żeby zaczerpnąć powietrza
Biorę wszystkie leki od lekarza
Nadal wariuję
Dlatego moja była nadal jest moją byłą
Nigdy nie ufam ani słowu, które mówi
Sprawdzam wszystkie jej przeszłe sprawy
A ona wariuje
Za każdym razem, gdy się odwracam
Coś jest po prostu nie tak
Może jestem paranoikiem
Unikam linii
Bo mogą się rozdzielić
Czy ktoś może zatrzymać ten hałas?
Nie wiem, co to jest, ale po prostu nie pasuję
Uważaj mnie za zniszczonego
Nie wiem, jak się zachować, bo straciłem głowę
Muszę być paranoikiem
Nigdy nie myślałem, że do tego dojdzie
Jestem paranoikiem
Utknąłem w pokoju z wpatrującymi się twarzami
Uwięziony w koszmarze, nie mogę się obudzić
Jeśli usłyszysz mój krzyk
Biegnący przez ulicę
Zaraz oszaleję
Przyjdź i uratuj mnie
Może jestem paranoikiem
Unikam linii
Bo mogą się rozdzielić
Czy ktoś może zatrzymać ten hałas?
Czy ktoś może zatrzymać ten hałas?
Nie wiem, co to jest, ale po prostu nie pasuję
Uważaj mnie za zniszczonego
Nie wiem, jak się zachować, bo straciłem głowę
Muszę być paranoikiem
Nigdy nie myślałem, że do tego dojdzie
Jestem paranoikiem