Planeta zadowalania ludzi
Milion ludzi mówi, jak to zaplanować
Spędzę dni, każąc im się zamknąć
Sprzedawca dzwoni do mnie
Nie, nie chcę słyszeć tych szczegółów
Nic, ani grosza, nigdy nie chcę, byś prawił kazania
Zabierz-zabierz-zabierz-zabierz, zabierz mnie na plażę
Moje serce jest wystarczająco zimne
Gdy przyjdzie co do czego
Nie chcę tego, więc cmokam z dezaprobatą
Jesteś bogiem czy Buddą? Czy udajesz człowieka?
Zamknij się, zanim coś wyplujesz
Zabierz-zabierz-zabierz-zabierz, zabierz mnie na plażę
Moje serce jest wystarczająco zimne
Gdy przyjdzie co do czego
Nikt mnie nie zdołuje, zdołuje, zdołuje, zdołuje
Daj mi tylko trochę przestrzeni
To słońce na mojej twarzy
A dni mijają, i mijają, i mijają, i mijają
Z-A-B-I-E-R-Z, zabierz mnie na plażę
Możesz mieć góry, miej góry
Jest o wiele za zimno, jest o wiele za zimno
Moje serce jest wystarczająco zimne
Gdy przyjdzie co do czego
Nie mam żadnych przyjaciół
Nie mam żadnych przyjaciół