Kiedy mówiłeś, że nie masz już sił
A teraz czas budować od samego dna
Pakuję walizki i odkładam akademię na później
Nigdy nie chcę cię zawieść
Nigdy nie chcę opuszczać tego miasta
To miasto nigdy nie śpi w nocy
Trochę się rozwijam, ale potem przyznam
Jestem taki sam jak byłem
Nigdy nie zmieniam tego, kim jestem
Droga do nieba prowadzi przez mile spowitego chmurami piekła
Nie oglądaj się za siebie
Popadam w ruinę i odkładam sprawy materialne na później
Nigdy nie chcę cię zawieść
Nigdy nie chcę opuszczać tego miasta
To miasto nigdy nie śpi w nocy
Trochę się rozwijam, ale potem przyznam
Jestem taki sam jak byłem
Nigdy nie zmieniam tego, kim jestem
Trochę się rozwijam, ale potem przyznam
Jestem taki sam jak byłem
Nigdy nie zmieniam tego, kim jestem
Ta droga nigdy nie wyglądała tak samotnie
Ten dom nie spala się powoli
Trochę się rozwijam, ale potem przyznam
Jestem taki sam jak byłem
Nigdy nie zmieniam tego, kim jestem
Trochę się rozwijam, ale potem przyznam
Jestem taki sam jak byłem
Nigdy nie zmieniam tego, kim jestem