LEARN LYRICS

Więc o to ci chodziło
Kiedy mówiłeś, że nie masz już sił
A teraz czas budować od samego dna
Aż na sam szczyt
Nie powstrzymuj się
Pakuję walizki i odkładam akademię na później
Nigdy nie chcę cię zawieść
Nigdy nie chcę opuszczać tego miasta
Bo przecież
To miasto nigdy nie śpi w nocy
Czas zacząć, prawda?
Trochę się rozwijam, ale potem przyznam
Jestem taki sam jak byłem
Czy nie rozumiesz?
Nigdy nie zmieniam tego, kim jestem
Więc tu upadłeś
A ja muszę sprzedać
Droga do nieba prowadzi przez mile spowitego chmurami piekła
Aż na sam szczyt
Nie oglądaj się za siebie
Popadam w ruinę i odkładam sprawy materialne na później
Nigdy nie chcę cię zawieść
Nigdy nie chcę opuszczać tego miasta
Bo przecież
To miasto nigdy nie śpi w nocy
Czas zacząć, prawda?
Trochę się rozwijam, ale potem przyznam
Jestem taki sam jak byłem
Czy nie rozumiesz?
Nigdy nie zmieniam tego, kim jestem
Czas zacząć, prawda?
Trochę się rozwijam, ale potem przyznam
Jestem taki sam jak byłem
Czy nie rozumiesz?
Nigdy nie zmieniam tego, kim jestem
Ta droga nigdy nie wyglądała tak samotnie
Ten dom nie spala się powoli
W popiół, w popiół
Czas zacząć, prawda?
Trochę się rozwijam, ale potem przyznam
Jestem taki sam jak byłem
Czy nie rozumiesz?
Nigdy nie zmieniam tego, kim jestem
Czas zacząć, prawda?
Trochę się rozwijam, ale potem przyznam
Jestem taki sam jak byłem
Czy nie rozumiesz?
Nigdy nie zmieniam tego, kim jestem