Więc to nie koniec, znowu cię widziałam, dziś
Uśmiechałaś się jak słońce, buziaki dla każdego
I bajki, to nigdy nie zawodzi
Czaisz się tak nisko w zaroślach
Założę się, że zrobisz mi zasadzkę
Sprowadziłabyś mnie na kolana
Kiedyś wszyscy staraliśmy się za darmo
Spotkałaś morświna i mnie
Bez zasad sprzedajesz piosenkę, imię
A jeśli prawdziwa rzecz nie zadziała
Lepiej szybko coś wymyśl
Spłoniesz, spłoniesz, spłoniesz, spłoniesz do knota
"Sprzedaj mnie, sprzedaj ciebie" powiedział morświn
Zanurkuj głęboko teraz, by uratować mi głowę, ty
Myślę, że ty też masz doła
Całą tę noc i całą następną
Płynęłam nie oglądając się za siebie
Kierowałam się do zachodnich basenów, głupi, głupi głupcy
Prawdziwa rzecz nie zadziała, nie
Lepiej szybko coś wymyśl
Spalisz to, spalisz, spalisz, spalisz, spalisz do knota