Ona ma uśmiech, który wydaje mi się
Przypomina mi wspomnienia z dzieciństwa
Gdzie wszystko było świeże jak jasne, błękitne niebo
Od czasu do czasu, gdy widzę jej twarz
Zabiera mnie do tego wyjątkowego miejsca
A gdybym patrzył za długo
Prawdopodobnie załamałbym się i płakał
Och, słodkie dziecko moje
Och, słodkie dziecko moje
Ona ma oczy jak najbłękitniejsze niebo
Nie cierpię patrzeć w te oczy
I widzieć choć odrobinę bólu
Jej włosy przypominają mi
Ciepłe, bezpieczne miejsce
Gdzie jako dziecko się chowałem
I modliłem się, by grzmot
Och, słodkie dziecko moje
Och, słodkie dziecko moje
Och, słodkie dziecko moje
Och, słodkie dziecko moje