Światła gasną i nie mogę być uratowany
Fale, którym próbowałem płynąć pod prąd
Sprowadziły mnie na kolana
Błagam, błagam i zaklinam, śpiewając
Ujawnij to, co niewypowiedziane
Zestrzel jabłko z mojej głowy
I kłopot, którego nie można nazwać
Tygrys czeka, by zostać oswojonym, śpiewając
Zamieszanie nigdy nie ustaje
Zaciskające się ściany i tykające zegary
Wrócę i zabiorę cię do domu
Nie mogłem powstrzymać tego, co teraz wiesz, śpiewając
Przeklęte przegapione szanse
Czy jestem częścią lekarstwa?
Czy jestem częścią choroby? Śpiewając
I nic się z tym nie równa
I nic się z tym nie równa
I nic się z tym nie równa
Dom, dom, gdzie chciałem iść
Dom, dom, gdzie chciałem iść
Dom, dom, gdzie chciałem iść
Dom, dom, gdzie chciałem iść