Nie zostawił czasu na żal
Dbał, żeby jego d*k był ciągle mokry
Z tym swoim starym, pewnym pewniakiem
Jakoś żyję bez mojego faceta
Wróciłeś do tego, co znałeś
Od tego, co razem przeszliśmy
A ja idę po wyboistej drodze
Wszystko mam przeciwko sobie
Pożegnaliśmy się tylko słowami
Ty kochasz koks, a ja kocham buchy
A ja jestem małą monetą toczącą się po jej wnętrzu
Pożegnaliśmy się tylko słowami
Pożegnaliśmy się tylko słowami
Wciąż wracam, wciąż wracam
Pożegnaliśmy się tylko słowami
Pożegnaliśmy się tylko słowami