Myślę, że dwadzieścia pięć lat, a moje życie wciąż
Szybko zdałam sobie sprawę, kiedy powinnam
Że świat składa się z tego
I tak płaczę czasem, leżąc w łóżku
Żeby to wszystko wyrzucić
I tak budzę się rano i wychodzę na zewnątrz
I czuję się naprawdę na haju
Krzyczę z całych płuc
Mój Boże, jak ja się modlę
I tak płaczę czasem, leżąc w łóżku
Żeby to wszystko wyrzucić, co mam w głowie
I tak budzę się rano i wychodzę na zewnątrz
I biorę głęboki oddech i czuję się naprawdę na haju
Dwadzieścia pięć lat, a moje życie wciąż