Man-child to złożenie słów 'man' (mężczyzna) i 'child' (dziecko), oznaczające dorosłego mężczyznę, który zachowuje się niedojrzale, nieodpowiedzialnie i egoistycznie, jak dziecko.
W piosence Sabrina Carpenter używa tego terminu, aby opisać mężczyznę, który jest niezaradny, oczekuje, że inni będą się nim opiekować, i unika odpowiedzialności. To bardzo trafne i nieco humorystyczne określenie, które idealnie oddaje frustrację bohaterki.
„Manchild” to zabawny i nieco złośliwy utwór o randkowaniu z niedojrzałym mężczyzną, czyli tytułowym dorosłym dzieckiem. Sabrina Carpenter z humorem wylicza wszystkie jego wady: od kiepskich wymówek, jak zepsuty telefon, po kompletną bezradność w codziennym życiu. Piosenkarka zastanawia się, jak ktoś tak nieporadny i nieświadomy mógł przetrwać tak długo, żartobliwie obwiniając o wszystko jego mamę.
Jednak piosenka ma też drugie dno. W drugiej części Sabrina z autoironią przyznaje, że w jakiś sposób zawsze przyciąga do siebie właśnie takich niekompetentnych mężczyzn. Śpiewa: „Przysięgam, że to oni mnie wybierają, a nie ja ich”. To sprawia, że utwór jest nie tylko krytyką niedojrzałych partnerów, ale także ironicznym komentarzem na temat własnych, powtarzających się wyborów miłosnych.